Z motyką na słońce, czyli bezpłatna komunikacja miejska

lbnOd grudnia zeszłego roku prowadzona jest ogólnopolska kampania Związkowców „Sierpnia 80” pod hasłem: „Nie” dla podwyżek cen biletów, „Tak” dla bezpłatnej komunikacji miejskiej. 22 maja przed lubelskim Ratuszem związkowcy „Sierpnia 80” promowali akcję „ponad politycznymi podziałami” wspólnie z Polską Partią Pracy, Ruchem Młodych Palikota oraz Zielonymi.

- Bezpłatna komunikacja miejska to również podnoszenie jej standardu, a więc wzrost taborów czy liczby połączeń. Publiczny transport miejski to zadanie własne gminy, więc nie można prowadzić prowizorki, a na poważnie myśleć o sprawnej komunikacji. Mówienie, że tylko wtedy, kiedy pasażerowie płacą za przejazd, możliwe jest utrzymanie jakości tej usługi, jest błędne. Spycha się bowiem koszty na podróżnych, poprzez notoryczne podnoszenie cen biletów. I to nie hamuje cięć, czy likwidacji linii. Przykładem tego jest Warszawa, gdzie horrendalny wzrost cen biletów nie zahamował cięć kursów i ograniczeń linii. Już zapowiedziana jest kolejna podwyżka. Doprowadza do odwrócenia trendu sprzed lat, gdy ludzie po tym, jak paliwo zaczęło drożeć, przesiadali się ze swoich samochodów do komunikacji miejskiej. Dziś paliwo tanieje, a rosną ceny biletów komunikacji. Tam, gdzie wprowadza się bezpłatną komunikację miejską, okazuje się, że gminy stać na zakup nowego taboru, zwiększanie jego liczby i rozwój sieci komunikacji publicznej – deklaruje rzecznik prasowy „Sierpnia 80”, Patryk Kosela.

Do tej pory w Polsce z usług bezpłatnej komunikacji miejskiej mogą korzystać mieszkańcy podwarszawskich Ząbków, Nysy i Żor. W Nysie od momentu wprowadzenia bezpłatnej komunikacji miejskiej zanotowano spadek samochodów na ulicach o 20 tysięcy.

Na pytanie „Skąd zatem pozyskać fundusze na wprowadzenie bezpłatnej komunikacji?” Kosela odpowiada w następujący sposób: – Tam, gdzie to już funkcjonuje, zmniejszył się ruch samochodów prywatnych, bo ludzie przesiedli się do komunikacji miejskiej, za którą nie muszą płacić. Drogi są zatem mniej rozjeżdżane i uszkadzane, co pozwala zaoszczędzić niemałe pieniądze na remontach dróg. Odchodzi też cała masa wydatków związanych z infrastrukturą biletową. Jest to również dobra promocja miasta, która zachęci wiele osób do zameldowania się w mieście i płacenia tam podatków. Ma też przełamać niechęć mieszkańców okolicznych miejscowości, którzy w tej chwili nie wykazują żadnego zainteresowania poszerzaniem granic miasta. Jako dodatkowe zalety korzystania z usług bezpłatnej komunikacji wymienia; mniejsze korki, problemy z zaparkowaniem samochodu, hałas, czy smog. Zwiększyć ma się natomiast mobilności, zwłaszcza dla młodzieży uczącej się i osób pracujących oraz tych o niskich dochodach.

Idea szczytna, szczególnie dla mieszkańców i przyjezdnych studentów, którzy zmuszeni są liczyć się z każdym groszem. Brzmi jednak nierealnie, szczególnie w województwie lubelskim. Transport miejski w Chełmie, Zamościu i Białej Podlaskiej kosztuje rocznie samorządy od 4 do 8 mln zł. Znaczna część przychodów uzyskiwana jest ze sprzedaży biletów. Może warto, zatem rozpocząć promowanie akcji w mniejszych miejscowościach i wsiach, wychodząc na przeciw biedniejszym częściom województwa? Wg rzecznika prasowego „Sierpnia 80” – Nie jest prawdą, że bezpłatna komunikacja może sprawdzić się może tylko w małych miastach. Małym miastem nie jest przecież Tallin – stolica Estonii, ani Sydney, czy Seattle. Niestety żadne z wymienionych miast nie znajduje się w obrębie naszego kraju. Dodatkowo Sydney uzyskuje co roku olbrzymie przychody dzięki turystom, odwiedzającym Operę.

polly

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>